Kochamy Rusiński z wzajemnością! Pogodna- rewelacja, stok- przygotowany perfekcyjnie i niewielkie obłożenie, więc luz i niezbyt długie kolejki do wyciągów. Trzy godzinki intensywnych zjazdów, niewiele upadków i cały czas do przodu, i w dół. Powrót ze stoku, pyszniutki obiad i obowiązkowy wypad na Krupówki. Tu jakieś pamiątki, fotka grupowa i pręciutko na kolację. Jeszcze rozgrywki w siatkówkę i ostatnia nocka. Szykuje się szybkie spanie, bo dzisiejsza noc, może okazać się wyjątkowo krótka