Poradziliśmy sobie z kolejnym wielkim wyzwaniem Rusiński przywitał nas cudowną pogodą i nie pozwolił się nudzić. Intensywne godziny na stoku poczuliśmy w nogach, więc popołudniowe Termy Chochołowskie okazały się strzałem w dziesiątkę. A po kilkugodzinnym relaksie w cieplutkich basenach pochłonęliśmy zapiekanki i inne smakowitości co do okruszka.
Życie nas rozpieszcza i nawet telefony nie są konieczne, by świetnie spędzać czas.